Również w tym roku zostałam wyróżniona zaproszeniem na Festiwal Wyobraźni w Gnieźnie (poprzednia relacja http://yadou.blog.pl/murale-w-ck-es-te-de-festiwal-wyobrazni,14962045,n ). Tym razem, po pierwszych próbach z puszkami w Szczecinie, postanowiłam zaszaleć i stworzyć coś bardziej kolorowego, a jak zwykle mogłam popodglądać najlepszych przy pracy- zaraz obok Morsa, przez którego musiałam myć się pumeksem ;) tu dziękuję za dobre rady i żałuję, że sobie więcej nie poplotkowaliśmy. Drużyna Kobayashi z Poznania wzbogaciła się o pomocnego malucha, szkoda, że tak szybko się musieliście zmyć, ale zawsze dobrze widzieć zgraną pracę grupową. I nikt tak cudnie nie nuci jak Tuse! Z niecierpliwością obserwowałam malowanie Darii, którą kojarzyć możecie z konwencji tatuażowych, niestety jako lokalna miała ten komfort, by pracować wolniej i nie udało się zobaczyć wszystkich murali w wersji finalnej, ani pożegnać się z organizatorami za co z rumieńcem wstydu przepraszam i obiecuję poprawę. Zawstydzam się podobnie za miłe słowa od Darka Paczkowskiego, dobrze i w tym roku jest dać sobie poprzeszkadzać ;). Po raz kolejny Gniezno wpłynęło na mnie motywująco i zaraz zabieram się za szkicowanie i malowanie. Dzięki!

Tagi: graffiti, yadou, gniezno, murale, ck es te de, festiwal wyobraźni, 3fala
skomentuj (0)